czwartek, 17 stycznia 2013

NOC 001: Agentem być...


Tej nocy wcieliłam się w agentkę służ specjalnych. Jakim cudem? Sny... ostatnio nocne projekcje bywają wyjątkowo poplątane, zaskakujące, ale i logiczne...
Tak oto wieloletnie śledztwo z moim partnerem doprowadziło mnie do odkrycia -tajnego oczywiście- spotkania sporej grupy handlarzy wszelkiego rodzaju złem, mafijnych szefów i morderców na zamówienie.
Nie łatwo było się dostać na ogromny jacht wycieczkowy, ale od czego jest agencja? Prosisz i masz. Na czas tej jakże pasjonującej wycieczki wcieliłam się w służącą, mój partner w... no właśnie, tak szybko zniknął mi z oczu nie podzieliwszy się tą wiedzą, że rozpoznanie go w tłumie było już po prostu nie możliwe. Zajęłam się badaniem wycieczkowca. Standard. Pozostała służba nie chce z tobą rozmawiać (i tak większość służących to Azjatki), kilka trupów w schowkach na sprzęt i detergenty i podejrzanie ekskluzywne pokoje dla kelnerek, sprzątaczek itp. Po dokładnych oględzinach przydziałowego apartamentu (bo tak można je nazwać) wyposażonego w sporą łazienkę, w niej wolno stojącą wannę pełną... płatków róż? Na łożu to samo?
Aha... więc wszystko jasne. Służące z Azji to tani i bezpieczny sposób (bo i tak nikt ich nie rozumie) na atrakcję dla debatujących mężczyzn. Znalazło się też kilka dziewczyn europejskiego i amerykańskiego pochodzenia, ale były tak otumanione narkotykami że uzyskanie jakichkolwiek informacji było niemożliwe. Dalsza infiltracja zaprowadziła mnie w okolice mostka kapitana. Tam jednak jakiś mężczyzna w stroju kelnera chwycił mnie za ramię i zmusił do odwrotu. Jak się okazało (po chwili obserwacji) był to mój partner. Zaniepokojony i podenerwowany. Ktoś nabrał podejrzeń, węszono już za nami. Co zrobić na jachcie z którego nie ma drogi ucieczki? Zdemaskować się i zostać zabitym? Dalej uparcie grać rolę (co prędzej czy później doprowadzi do ujawnienia tożsamości... po długich torturach)? Czy może... rozniecić pożar i zmusić ludzi do chaotycznej ucieczki? Tak, to może działać... i da nam trochę czasu na sprawdzenie najbardziej chronionych stref. To co? Kto pierwszy roznieci płomień dostaje premię!
I tak oto wyglądała moja dzisiejsza noc... mam zryte pod banią;P To się nadaje na tani film akcji:)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz