Tej
nocy wcieliłam się w agentkę służ specjalnych. Jakim cudem?
Sny... ostatnio nocne projekcje bywają wyjątkowo poplątane,
zaskakujące, ale i logiczne...
Tak
oto wieloletnie śledztwo z moim partnerem doprowadziło mnie do
odkrycia -tajnego oczywiście- spotkania sporej grupy handlarzy
wszelkiego rodzaju złem, mafijnych szefów i morderców na
zamówienie.
Nie
łatwo było się dostać na ogromny jacht wycieczkowy, ale od czego
jest agencja? Prosisz i masz. Na czas tej jakże pasjonującej
wycieczki wcieliłam się w służącą, mój partner w... no
właśnie, tak szybko zniknął mi z oczu nie podzieliwszy się tą
wiedzą, że rozpoznanie go w tłumie było już po prostu nie
możliwe. Zajęłam się badaniem wycieczkowca. Standard. Pozostała
służba nie chce z tobą rozmawiać (i tak większość służących
to Azjatki), kilka trupów w schowkach na sprzęt i detergenty i
podejrzanie ekskluzywne pokoje dla kelnerek, sprzątaczek itp. Po
dokładnych oględzinach przydziałowego apartamentu (bo tak można
je nazwać) wyposażonego w sporą łazienkę, w niej wolno stojącą
wannę pełną... płatków róż? Na łożu to samo?
Aha...
więc wszystko jasne. Służące z Azji to tani i bezpieczny sposób
(bo i tak nikt ich nie rozumie) na atrakcję dla debatujących
mężczyzn. Znalazło się też kilka dziewczyn europejskiego i
amerykańskiego pochodzenia, ale były tak otumanione narkotykami że
uzyskanie jakichkolwiek informacji było niemożliwe. Dalsza
infiltracja zaprowadziła mnie w okolice mostka kapitana. Tam jednak
jakiś mężczyzna w stroju kelnera chwycił mnie za ramię i zmusił
do odwrotu. Jak się okazało (po chwili obserwacji) był to mój
partner. Zaniepokojony i podenerwowany. Ktoś nabrał podejrzeń,
węszono już za nami. Co zrobić na jachcie z którego nie ma drogi
ucieczki? Zdemaskować się i zostać zabitym? Dalej uparcie grać
rolę (co prędzej czy później doprowadzi do ujawnienia
tożsamości... po długich torturach)? Czy może... rozniecić pożar
i zmusić ludzi do chaotycznej ucieczki? Tak, to może działać... i
da nam trochę czasu na sprawdzenie najbardziej chronionych stref. To
co? Kto pierwszy roznieci płomień dostaje premię!
I
tak oto wyglądała moja dzisiejsza noc... mam zryte pod banią;P To
się nadaje na tani film akcji:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz